Archiwa tagu: porady

Dowód ze świadków

 

ukryta za plecami dłoń ze skrzyżowanymi palcami

pobrano z pixabay.com, licencja CC0

Przesłuchanie świadków to obok dokumentów najczęściej wykorzystywany dowód w polskim procesie cywilnym. Moim zdaniem jest to również dowód najbardziej nadużywany i często przyczyniający się do zbędnego wydłużania procesu.

Cel przesłuchania świadka

Dla wielu osób dowód z przesłuchania świadków jest podstawą procesu cywilnego. Szeroko rozpowszechnione jest błędne przekonanie, że zgłoszenie większej ilości świadków niż przeciwnik procesowy przyczynia się do wygrania sprawy. Zanim jednak zaprosimy do udziału w postępowaniu rodzinę i znajomych warto zastanowić się czemu właściwie miałoby to służyć.

Należy pamiętać, że przedmiotem każdego dowodu są fakty mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Przepisy mówią wprost, że wnosząc o przesłuchanie świadka należy dokładnie oznaczyć fakty, które mają być udowodnione jego zeznaniami. Oznacza to, że zgłoszenie dowodu z przesłuchania jest dopuszczalne wyłącznie w celu przedstawienia sądowi wiedzy świadka o pewnych faktach, a nie jego opinii.  Wniosek o przeprowadzenie takiego dowodu ma więc sens tylko wtedy kiedy świadek rzeczywiście dysponuje określonymi informacjami.

Niestety sale sądowe są pełne świadków, którzy nie dysponują własną wiedzą o żadnych istotnych dla sprawy okolicznościach i przedstawiają sądowi swoje oceny, opinie lub powtarzają informacje podane im przez stronę. Zgłaszanie dowodu z przesłuchania świadka, którego wiedza o zdarzeniach będących przedmiotem sprawy pochodzi od nas jest zabiegiem niewłaściwym, jednak często stosowanym. W związku z tym przesłuchując świadka strony przeciwnej warto mu zadać pytanie o źródło podawanych przez niego informacji, aby zweryfikować czy są to jego własne spostrzeżenia czy też powtarza on tylko wiadomości zasłyszane od strony.

Niezdolność bycia świadkiem

Od niecelowości przesłuchiwania danej osoby należy odróżnić niezdolność do bycia świadkiem. Ustawodawca wyklucza pewne kategorie osób z kręgu potencjalnych świadków. Są to:

1. Osoby niezdolne do spostrzegania lub komunikowania swych spostrzeżeń – chodzi tu o rzeczywistą i aktualną niemożność odbierania rzeczywistości w określony sposób lub zrelacjonowania informacji. Taka niezdolność może wynikać zarówno ze schorzeń fizycznych lub psychicznych, jak i z racji wieku czy też chwilowego zniekształcenia świadomości, wywołanego np. nietrzeźwością. Przepisy nie przewidują dolnego ani górnego ograniczenia wieku świadków, jak też katalogu zaburzeń zdrowia, które wyłączałyby zdolność zeznawania. Sąd musi więc zawsze dokonać oceny konkretnego, indywidualnego przypadku.

2. Żołnierze i funkcjonariusze państwowi w zakresie, w jakim ich zeznania miałyby doprowadzić do naruszenia tajemnicy państwowej lub służbowej, o ile nie zostali z niej zwolnieni przez właściwy organ.

3. Przedstawiciele ustawowi stron, czyli np. rodzice lub opiekunowie prawni, oraz osoby wchodzące w skład organów strony nie będącej osobą fizyczną. Takie osoby mogą być przesłuchane w charakterze strony.

4. Współuczestnicy jednolici i interwenienci samoistni. Współuczestnicy inni niż jednolici mogą być świadkami tylko co faktów dotyczących innego współuczestnika.

5.  Mediator, co do faktów, o których dowiedział się w związku z prowadzeniem mediacji, chyba że strony zwolnią go z obowiązku zachowania tajemnicy mediacji.

Prawo odmowy zeznań

Składanie zeznań w charakterze świadka jest obowiązkiem każdej osoby, która otrzyma stosowne wezwanie sądu. Część osób, z uwagi na bliskie relacje łączące je ze stroną, ma jednak prawo odmowy zeznań. Należą do nich:

1. małżonek;

2. wstępni, czyli „przodkowie” strony tj. rodzice, dziadkowie itd.;

3. zstępni, czyli „potomkowie” strony tj, dzieci, wnuki itd;

4. rodzeństwo;

5. powinowaci, czyli osoby pozostające z małżonkiem strony w relacjach, o których mowa w punktach 1 – 4;

6. osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia – chodzi o sytuację, w której relacja rodzinna powstała wskutek adopcji, a nie biologicznego pokrewieństwa.

Prawo do odmowy zeznań trwa nawet w wypadku ustania małżeństwa lub przysposobienia. Odmowa zeznań jest niedopuszczalna w sprawach o prawa stanu cywilnego, z wyjątkiem spraw o rozwód.

Prawo odmowy odpowiedzi na pytanie

Od prawa odmowy zeznań należy odróżnić prawo uchylenia się przez świadka od odpowiedzi na poszczególna pytania. Świadek może odmówić odpowiedzi jeżeli jej udzielenie narażałoby jego lub jego bliskich (osoby opisane w poprzednim punkcie) na odpowiedzialność karną, hańbę lub dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową albo jeżeli zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej. Duchowni mogą odmówić zeznań co do faktów powierzonych im na spowiedzi.

Nietypowi świadkowie

Przestrzeganie standardowej procedury związanej z przesłuchaniem świadka nie zawsze jest możliwe z uwagi na stan zdrowia osoby, która ma złożyć zeznania. Ustawodawca przewidział więc możliwość przesłuchania osób niepełnosprawnych lub chorych w miejscu, w którym się znajdują, o ile nie mogą go opuścić.

Osoby głuche lub nieme składają zeznania pisemnie albo za pośrednictwem biegłego. Należy jednak zaznaczyć, że pisemne składanie zeznań nie oznacza możliwości złożenia ich korespondencyjnie – przesłuchanie odbywa się „na żywo” przed sądem.

W przypadku świadków, którzy nie władają dostatecznie językiem polskim przesłuchanie może odbyć się z udziałem powołanego przez sąd tłumacza.

Przebieg przesłuchania

Można powiedzieć, że procedura przesłuchania rozpoczyna się jeszcze poza drzwiami sali sądowej. Decyzja o kolejności przesłuchania świadków należy do sądu. W celu zapewnienia jak największego obiektywizmu zeznań świadkowie wezwani na ten sam termin nie powinni mieć możliwości przebywania razem i uzgadniania swoich wersji zdarzeń.  Bardzo często zdarza się również, że wszyscy świadkowie zostają wezwani na tę samą godzinę, co powoduje, że część z nich jest zmuszona do długotrwałego oczekiwania na korytarzu – świadek, który nie złożył jeszcze zeznań nie może przebywać na sali sądowej, aby nie sugerować się zeznaniami innych osób. Takie oczekiwanie sprzyja rozmowom z innymi świadkami i może doprowadzić do zmiany poglądu na sprawę i zniekształcenia zeznań. Znużenie spowodowane długim oczekiwaniem na przesłuchanie zapewne również może wpływać ujemnie na zdolność świadka do szybkiego przypominania sobie faktów oraz chęć ich dokładnego opisania.

Przesłuchanie świadka rozpoczyna się od weryfikacji jego danych osobowych oraz pouczenia go przez sąd o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Następnie świadek powinien złożyć przyrzeczenie. Ustawa mówi, że wyjątkowo, za zgodą stron, sąd może zwolnić świadka od obowiązku złożenia przyrzeczenia. W praktyce sytuacja wygląda dokładnie na odwrót – świadkowie składają przyrzeczenie wyłącznie kiedy wniesie o to jedna ze stron. Taki wniosek warto złożyć wyłącznie w sytuacji gdy jesteśmy głęboko przekonani, że może to pozytywnie wpłynąć na prawdomówność świadka. Z mojego doświadczenia wynika, że żądanie przyrzeczenia jest odbierane przez większość uczestników postępowania jako powodowanie zbędnego zamieszania i niepotrzebne przedłużanie rozprawy, a co za tym idzie nie spotyka się z przychylną reakcją sądu. Niemniej jeśli wierzymy, że może to pomóc to należy wnieść o odebranie przyrzeczenia – jest to nasze prawo i sąd nie ma możliwości zaniechania zaprzysiężenia świadka jeśli taka jest wola strony.

Niezależnie od stanowiska stron, nigdy nie składają przyrzeczenia świadkowie małoletni, którzy nie ukończyli 17 lat oraz osoby skazane prawomocnie za fałszywe zeznania.

Sam przebieg przesłuchania nie jest ściśle uregulowany przez przepisy. Ustawa mówi jedynie, że składanie zeznań rozpoczyna się od odpowiedzi na pytanie sądu co i z jakiego źródła wiadomo świadkowi w sprawie, a następnie sąd i strony mogą mu zadawać pytania. Najczęściej etap swobodnej wypowiedzi świadka nie trwa zbyt długo, bowiem przesłuchiwane osoby mają tendencję do odbiegania od sprawy i popadania w niezwiązane z nią dygresje. Przewodniczący składu orzekającego zazwyczaj zadaje świadkowi szereg pytań i dopiero później przekazuje głos stronom, przy czym pierwsza zadaje pytania strona, na której wniosek został wezwany świadek.

Świadkom nie powinno się zadawać pytań sugerujących treść odpowiedzi, niezwiązanych ze sprawą, napastliwych czy ośmieszających. Sąd powinien czuwać nad tym, aby strony nie zadawały takich pytań i uchylać je w razie potrzeby. Jeżeli uważamy pytanie zadane przez stronę przeciwną za niedopuszczalne, powinniśmy zwrócić się do sądu o jego uchylenie zanim świadek rozpocznie odpowiadanie.

Uważam, że w przypadku gdy sąd nie widzi niczego niestosownego w zadawaniu pytań sugerujących przez przeciwnika lub wręcz sam zadaje takie pytanie, to również możemy zacząć się nimi posługiwać. Uchybienie dobrym obyczajom będzie w takim przypadku usprawiedliwione potrzebą zachowania równości szans i ochrony naszego interesu prawnego. Podobnie wygląda sytuacja z pytaniami niezwiązanymi bezpośrednio ze sprawą, ale wpływającymi na ocenę postawy stron w szerszym kontekście. Jeżeli chodzi o pozostałe kategorie „niewłaściwych” pytań to żadne okoliczności nie usprawiedliwiają ich zastosowania.

Należy bezwzględnie pamiętać, że przesłuchanie ma służyć ustaleniu faktów, a nie prowadzeniu dyskusji ze świadkiem. Przesłuchanie to nie miejsce na prezentowanie stanowisk stron i próby przedwczesnego wygłoszenia mowy końcowej.

W przypadku pisemnego protokołowania (aktualnie w wielu sądach działa protokół elektroniczny, czyli wideorejestracja przebiegu rozprawy) przesłuchanie świadka powinno zakończyć się odczytaniem mu treści protokołu, aby umożliwić mu ewentualne skorygowanie błędów i nieścisłości. W praktyce nigdy nie spotkałem się z takim odczytaniem. Ma to związek z przyjętym w sądach sposobem protokołowania, który polega na tym, że przewodniczący co jakiś czas przerywa świadkowi i swoimi słowami dyktuje protokolantowi treść zeznania. W ten sposób świadek i strony na bieżąco zapoznają się z treścią protokołu.

Świadek może opuścić sąd dopiero po uzyskaniu zezwolenia przewodniczącego.

Koszty stawiennictwa świadka

Świadkowi na jego wniosek przysługuje zwrot wydatków koniecznych, związanych ze stawiennictwem do sądu, a ponadto wynagrodzenia za utratę zarobku. Przewodniczący może przyznać świadkowi zaliczkę na koszty podróży i na utrzymanie w miejscu przesłuchania. Wydatki podlegające zwrotowi muszą być celowe i uzasadnione, a świadek co do zasady musi dysponować dowodami ich poniesienia. Górną granicę zwrotu kosztów stanowią przepisy regulujące podróże służbowe pracowników państwowych i samorządowych, zaś zwrot utraconych zarobków limitują przepisy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.

Sankcje za naruszenie obowiązków świadka

Za nieusprawiedliwione niestawiennictwo na wezwanie sądu lub oddalenie się z sądu bez zezwolenia sąd skaże świadka na grzywnę w kwocie do 5.000 zł.  Świadek może usprawiedliwić swoje niestawiennictwo w ciągu tygodnia od daty doręczenia mu postanowienia skazującego go na grzywnę lub na pierwszym posiedzeniu, na które zostanie wezwany. W razie usprawiedliwienia niestawiennictwa sąd zwolni świadka od grzywny i od przymusowego sprowadzenia. W razie ponownego niestawiennictwa sąd poza wymierzeniem grzywny może ponadto nakazać przymusowe doprowadzenie świadka.

Grzywna grozi świadkowi również za nieuzasadnioną odmowę złożenia zeznań lub przyrzeczenia. Ponadto sąd może w takiej sytuacji  nakazać aresztowanie świadka na okres nie przekraczający tygodnia.

Naruszenie najważniejszego obowiązku świadka czyli składania zeznań zgodnie z prawdą jest przestępstwem zagrożonym karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Dowody w procesie cywilnym

 

lupa nad gazetą

pobrano z pixabay.com, licencja CC0

Nawet dla osoby, która całą wiedzę o procesie cywilnym czerpie z „Prawa Agaty” jest jasne, że aby wygrać sprawę należy znaleźć i przedstawić sądowi dowody, że mamy rację. Przeprowadzenie prywatnego śledztwa, a nawet asystentka – detektyw z zacięciem hakerskim, na niewiele się jednak zdadzą, jeżeli nie będziemy przestrzegać reguł rządzących postępowaniem dowodowym.

Co jest przedmiotem dowodzenia?

Zastanawiając się jakich dowodów potrzebujemy musimy cały czas pamiętać co jest przedmiotem procesu i jak działa sąd cywilny. Wprawdzie sprawa sądowa jest często jednym z aktów personalnego konfliktu między stronami, to jednak niezależnie od ich emocjonalnego zaangażowania przedmiotem zainteresowania sądu będzie wyłącznie wycinek ich relacji, bezpośrednio związany z roszczeniem dochodzonym przez powoda. Ramy procesu wyznacza sytuacja faktyczna, z której powód wywodzi swoje roszczenie.

Przykład:

Powód dochodzi zwrotu pożyczki, która nie została oddana w terminie. Przedmiotem zainteresowania sądu będzie w takim przypadku istnienie umowy, jej treść oraz to czy została prawidłowo wykonana przez strony. Bez znaczenia dla procesu pozostaną pobudki działania stron, związane z ich osobistymi animozjami itp.

Przepisy wprost stanowią, że przedmiotem dowodu mogą być tylko okoliczności mające istotne znaczenie dla sprawy. Każdy, kto choć raz brał udział w procesie cywilnym wie jednak, że ta zasada jest tylko z pozoru oczywista – wnioski dowodowe dotyczące okoliczności nie mających żadnego związku ze sprawą są zgłaszane bardzo często.

Kto ma przedstawiać dowody?

Kolejnym równie błędnym co powszechnym przekonaniem jest myślenie, że złożenie pozwu w sądzie cywilnym, to jakby zawiadomienie Policji o popełnieniu przestępstwa. Ściganie przestępstw jest jednak sprawą Państwa, a spory cywilnoprawne to prywatny problem stron. W procesie cywilnym panuje zasada kontradyktoryjności, co oznacza, że sąd nie prowadzi śledztwa zmierzającego do wyczerpującego ustalenia przebiegu wydarzeń, na które powołują się strony i nie przeprowadza dowodów z własnej inicjatywy. Rola sądu zasadniczo ogranicza się do dokonania oceny dowodów zgłoszonych przez strony.

Ciężar dowodu

O tym, która ze stron powinno udowodnić dany fakt decyduje podstawowa zasada – dowodzi ten, kto twierdzi, a nie ten kto zaprzecza.

Przykład:

sztanga

Ciężar dowodu czasem bywa nie do udźwignięcia… pobrano z pixabay.com, licencja CC0

Pozywając kogoś o zapłatę z tytułu sprzedaży musimy udowodnić, że doszło do zawarcia takiej umowy oraz że zostały przez nas spełnione wszystkie przewidziane w niej warunki otrzymania zapłaty, np. wydanie rzeczy kupującemu. Jeżeli pozwany zaprzecza istnieniu umowy, to nie musi niczego udowadniać. Gdyby jednak jego obrona miała polegać na twierdzeniu, że doszło już do zapłaty, albo że umowa jest nieważna, to byłby zobowiązany do udowodnienia takich okoliczności.

Strona na której spoczywał ciężar dowodu ponosi konsekwencje nieudowodnienia powoływanej przez siebie okoliczności.

Nie zawsze jednak strona musi udowodnić wszystkie warunki jakie przewiduje dana norma prawna dla uwzględnienia jej roszczenia. Ustawodawca czasami modyfikuje rozkład ciężaru dowodu wprowadzając w przepisach pewne domniemania.

Domniemanie może być wyrażone wprost, jak np. w art. 7 kodeksu cywilnego: „Jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary.” Często treść przepisu nie jest jednak tak jednoznaczna i osoba bez wykształcenia prawniczego może nie zorientować się, że dana norma zmienia ciężar dowodu. Dobrym przykładem jest art. 24 § 1 kodeksu cywilnego, który wprowadza domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych – „Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne.”

Drugi z cytowanych przepisów doskonale nadaje się do wyjaśnienia jak domniemania prawne zmieniają rozkład ciężaru dowodu. Warunkiem żądania zaniechania działania zagrażającego naszym dobrom osobistym według tego przepisu są: istnienie zagrożenia określonego dobra osobistego na skutek działania sprawcy, które ponadto ma być bezprawne. Zgodnie z ogólną regułą, aby wygrać sprawę musielibyśmy dowieść, że:

1. pozwany dopuszcza się określonego działania,

2. działanie pozwanego jest bezprawne,

3. działanie pozwanego zagraża naszemu dobru osobistemu.

Dzięki wprowadzonemu przez ustawodawcę domniemaniu nie musimy jednak udowadniać okoliczności wymienionej w punkcie drugim. Ciężar dowodu został przesunięty na pozwanego, który zaprzecza bezprawności swojego działania. Jeżeli w procesie nie zostanie udowodnione, że działanie było bezprawne, ani brak jego bezprawności, to sąd na podstawie domniemania przyjmie bezprawność i wyda wyrok zgodny z żądaniem powoda. Gdyby nie wskazane wyżej domniemanie, to sprawę w takiej sytuacji wygrałby pozwany.

Jak zgłaszać dowody?

Wniosek dowodowy musi się składać z wskazania tzw. tezy dowodowej, czyli faktu, który ma zostać udowodniony oraz środka dowodowego, tj. sposobu w jaki ma nastąpić jego udowodnienie.

Przykład:

Powód dochodzi zapłaty na podstawie umowy sprzedaży. Strony nie zachowały formy pisemnej, więc powód zamierza wykazać istnienie umowy za pomocą faktury. Wniosek dowodowy może wyglądać następująco: „wnoszę o przeprowadzenie dowodu z dokumentu w postaci faktury VAT nr ….. z dnia…. (środek dowodowy) na okoliczność zawarcia przez strony umowy sprzedaży …. (teza dowodowa).

Powszechnie przyjętą praktyką jest zamieszczanie wniosków dowodowych w treści uzasadnienia pisma procesowego, w ten sposób, że po opisaniu określonego faktu przytacza się dowód, za pomocą którego ta okoliczność ma być wykazania:

Przykład:

W dniu …. strony zawarły umowę sprzedaży

Dowód:

– faktura VAT nr ….. z dnia…..

Kiedy należy zgłaszać wnioski dowodowe?

Strony powinny powoływać dowody na poparcie swoich twierdzeń przy pierwszej możliwej okazji, tj. co do zasady w pozwie i odpowiedzi na pozew. Nie możemy zatrzymywać sobie pewnych dowodów na później, aby wykorzystać je jako przysłowiowego asa w rękawie. W sytuacji gdy strona powinna była powołać jakieś dowody już w pierwszym piśmie i mogła to zrobić, ale tego zaniechała, to w wypadku późniejszego zgłoszenia wniosków dowodowych sąd pominie je jako spóźnione. Późniejsze uwzględnienie wniosków dowodowych zależy od uznania sądu i wymaga uprawdopodobnienia przez stronę, że nie zgłosiła dowodów bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności.

Czy sąd może przyjąć istnienie pewnych faktów bez dowodów?

Niektóre istotne dla wyniku procesu fakty mogą nie wymagać udowodnienia. Należą do nich:

1. Fakty przyznane przez przeciwnika

Przyznanie może być wyrażone wprost, lub w sposób milczący, poprzez niewypowiedzenie się o faktach podnoszonych przez stronę przeciwną. Należy więc pamiętać, że brak zaprzeczenia stanowisku przeciwnika procesowego może więc sprawić, że sąd uzna, że przyznajemy mu rację.

2. Fakty powszechnie znane

Chodzi o okoliczności, które powinny być znane każdej przeciętnej osobie. Nie będzie zatem wymagane udowodnienie przez stronę, że w danym mieście miała miejsce powódź albo katastrofa kolejowa, o której wiadomości były podawane do opinii publicznej.

3. Fakt znane sądowi z urzędu

Z racji swojej działalności sąd może dysponować pewnymi istotnymi dla spawy informacjami, np. dzięki znajomości akt innych postępowań z udziałem tych samych osób. Sąd powinien poinformować strony o takich faktach i umożliwić im ewentualne zgłoszenie przeciwdowodu.

4. Domniemanie faktyczne

Przyjęcie przez sąd istnienia pewnych faktów może nastąpić nie tylko dzięki temu, że strony zgłoszą dowody na ich bezpośrednie wykazanie, lecz również wnioskowanie z innych ustalonych okoliczności. Wyprowadzenie wniosku o istnieniu określonych faktów powinno odpowiadać zasadom logiki i doświadczenia życiowego.

****

Dzisiejszy wpis oczywiście nie wyczerpuje całości postępowania dowodowego. Przepisy przewidują wiele reguł odnoszących się do poszczególnych środków dowodowych, takich jak dowód z dokumentów czy przesłuchania świadków. Zapraszam więc do lektury dalszych wpisów!

Sprzeciw!

fragment obrazu J. Matejki" Rejtan - upadek Polski"

fragment obrazu J. Matejki” Rejtan – upadek Polski”

W poprzednim wpisie wspomniałem, że na sali sądowej raczej nie usłyszymy znanego z TV okrzyku „sprzeciw!”. Nie oznacza to jednak, że mamy być biernym widzem sądowego spektaklu w sytuacji gdy w procesie dochodzi do nieprawidłowości. Czasem będziemy musieli wyrazić nasz sprzeciw wobec postępowania sądu. Oto jak to prawidłowo zrobić.

Kontradyktoryjność

Polski proces cywilny opiera się na zasadzie kontradyktoryjności. Oznacza to założenie, że prawidłowe rozstrzygnięcie przedłożonego sądowi sporu jest problemem i interesem stron, a nie wymiaru sprawiedliwości. Oczywiście sąd dąży do prawidłowego stosowania prawa i nie narusza celowo przepisów, jednak działa tylko w oparciu o dowody przedstawione przez strony i nie przeprowadza z własnej inicjatywy żadnego śledztwa celem ustalenia prawdziwego obrazu sprawy. Odpowiedzialność za prawidłowość ustaleń faktycznych oraz zasadność wyroku kończącego sprawę spoczywa zatem w dużej mierze na stronach. Konsekwencją takiego założenia jest przerzucenie na strony również obowiązku czuwania, aby przepisy procedury w toku procesu były prawidłowo stosowane przez sąd.

Zastrzeżenie do protokołu

Strona, która dostrzeże, że sąd dopuścił się uchybienia przepisom postępowania może zwrócić uwagę sądu na ten fakt, wnosząc o wpisanie do protokołu stosownego zastrzeżenia. Chcąc zgłosić taki zarzut musimy wskazać sądowi przepis, który naszym zdaniem został naruszony oraz opisać w jaki sposób do tego doszło.

Zastrzeżenie do protokołu należy zgłosić podczas tej samej rozprawy, w której toku doszło do naruszenia przepisów przez sąd. W razie nieobecności na posiedzeniu, na którym doszło do naruszenia, możemy zgłosić zastrzeżenie najpóźniej na najbliższym terminie rozprawy.

Jeżeli w danej sprawie nie jest stosowany protokół elektroniczny, polegający na nagrywaniu przebiegu rozprawy, to musimy dopilnować, aby zastrzeżenie zostało wpisane do protokołu. Jeżeli fakt zgłoszenia zastrzeżenia nie zostanie odnotowany w protokole, to tak jak gdyby w ogóle nie zostało ono zgłoszone.

Konsekwencje niezgłoszenia zastrzeżenia

Strona, która nie zgłosiła w terminie zastrzeżenia do protokołu nie może powoływać się w środkach odwoławczych na popełnione przez sąd uchybienie. Innymi słowy, błędy popełniane przez sąd ulegają skasowaniu w przypadku gdy strona niezwłocznie nie zwróci na nie uwagi. Jeżeli nie zgłosimy w porę zastrzeżenia, to nie będziemy mogli powoływać się na błąd sądu w apelacji, nawet gdyby miał on decydujący wpływ na wynik sprawy, jak np. niedopuszczenie naszego kluczowego dowodu lub przeprowadzenie dowodu zgłoszonego przez przeciwnika z przekroczeniem terminu.

Taka regulacja ma zapobiegać sytuacji gdy strony widząc błędy popełniane przez sąd nie reagują na nie od razu tylko niejako zbierają je na wypadek gdyby zapadł niekorzystny dla nich wyrok, celem podniesienia ich w apelacji. Natychmiastowe zwracanie uwagi sądu na jego ewentualne błędy ma mu umożliwić ich niezwłoczną korektę, a co za tym idzie pozwolić na wydanie prawidłowego wyroku już w pierwszej instancji i uniknięcie zbędnego postępowania odwoławczego.

Opisane wyżej konsekwencje mają zastosowanie do każdej strony procesu, nawet w wypadku gdy nie jest ona reprezentowana przez adwokata lub radcę prawnego. Osoba, której nie stać na opłacenie profesjonalnego pełnomocnika może uzyskać ustanowienie adwokata lub radcy prawnego z urzędu, a zatem nie ma podstaw do uprzywilejowania stron, które dobrowolnie zdecydowały, że samodzielnie będą występować w procesie.

Oczywiście osobie nie posiadającej wykształcenia prawniczego i doświadczenia w procesie cywilnym będzie bardzo trudno zorientować się, że doszło do naruszenia przepisów procedury. Nawet w sytuacji, gdy strona intuicyjnie spostrzeże, że coś jest nie tak, to trudno będzie jej wskazać na naruszenie konkretnego przepisu. Warto też zauważyć, że zarzucenie sądowi błędu nie w piśmie procesowym tylko „na żywo”, w toku rozprawy wymaga pewnej odwagi. Miewają z tym problem nawet niektórzy mało doświadczeni prawnicy, dlatego można przypuszczać, że osobie bez odpowiedniego wykształcenia tym bardziej będzie trudno wykazać się taka pewnością siebie. Niektórzy sędziowie (choć trzeba przyznać, że jest to raczej wyjątek) traktują takie zastrzeżenie jako afront, a czasem nawet odmawiają jego wpisania do protokołu. Wtedy trzeba ponawiać wniosek i nalegać na jego uwzględnienie. Z własnego doświadczenia z okresu aplikacji adwokackiej wiem jak bardzo niekomfortowa jest taka sytuacja.  Opisane wyżej problemy są według mnie zatem jednym z ważniejszych argumentów przemawiających za korzystaniem z reprezentacji adwokata lub radcy prawnego.

Uchybienia brane pod uwagę z urzędu oraz brak winy strony

Negatywne skutki niewniesienia zastrzeżenia do protokołu są wyłączone w dwóch sytuacjach. Pewne najcięższe naruszenia przepisów procesowych są brane przez sąd pod uwagę z urzędu, w każdym stanie sprawy i bez względu na fakt czy strony zwracały na nie uwagę. Chodzi o sytuacje, w których dana sprawa nie podlega rozpoznaniu przez sąd określonego rodzaju lub w ogóle przez sądy cywilne, jak również gdy strona lub jej pełnomocnik nie mogą działać w procesie. Omówię te naruszenia szerzej w kolejnych wpisach dotyczących przyczyn odrzucenia pozwu oraz nieważności postępowania.

Drugim przypadkiem gdy niezgłoszenie zastrzeżenia nie powoduje dla nas negatywnych konsekwencji jest sytuacji gdy nie jesteśmy winni tego zaniechania. Brak winy należy jednak uprawdopodobnić. Zważywszy na to, że brak wiedzy prawniczej nie stanowi tu usprawiedliwienia wykazanie braku winy będzie niezwykle trudne i w praktyce będzie się ograniczało do sytuacji, gdy strona nie była w stanie terminowo zgłosić zastrzeżenie z powodu choroby lub siły wyższej.

 

 

Jak przygotować się do pierwszej wizyty w sądzie?

obraz, historyczne wnętrze sądu

„Old Bailey Microcosm edited” autorstwa Thomas Rowlandson and Augustus Pugin – Ackermann, Rudolph; Pyne, William Henry; Combe, William (1904) [1808] „Old Bailey” in The Microcosm of London: or, London in Miniature, Volume 2, Londyn: Methuen and Company Dostęp 9 stycznia 2009.. Licencja Domena publiczna na podstawie Wikimedia Commons

Lubię brać udział w rozprawach. Większość osób, które nie mają zawodowo do czynienia z sądami dostając wezwanie czeka na termin rozprawy mniej więcej z takim entuzjazmem jak na wizytę u dentysty:) Kiedy musimy iść do sądu, to prawdopodobnie oznacza, że w jakiejś sprawie coś poszło nie tak. Do tego grupa dziwnie ubranych ludzi, mówiących niezrozumiałym językiem będzie nam zadawać pytania:) Warto zmniejszyć stres odpowiednio się przygotowując.

Przed wyjściem do sądu

Niezależnie od tego w jakim charakterze wybieramy się do sądu warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach, które mogą oszczędzić nam nieprzyjemnych przeżyć. Przede wszystkim należy dokładnie sprawdzić adres jaki widnieje na piśmie jakie otrzymaliśmy z sądu. Samo wpisanie nazwy sądu w internetową mapę czy w nawigację może być zawodne, bo w dużych miastach poszczególne wydziały sądów bywają rozrzucone po różnych miejscach, a czasem znajdują się nawet w biurowcach razem prywatnych firm.

Warto wybrać się do sądu z odpowiednim wyprzedzeniem. Sądy zazwyczaj są zlokalizowane w centrach miast, co sprawia, że łatwo do nich trafić, ale z drugiej strony powoduje to, że jadąc tam samochodem jesteśmy narażeni na utknięcie w korku lub niemożliwość znalezienia miejsca parkingowego. W dużych sądach zdarza się, że rozprawa zostaje przeniesiona na inną salę bez wcześniejszej zapowiedzi. Przybycie do sądu na pewien czas przed wyznaczoną godziną da nam czas na zapoznanie się z wokandą i ewentualne przeniesienie się pod inną salę.

Koniecznie należy zabrać ze sobą dowód osobisty i mięć go pod ręką, tak aby móc go okazać sądowi bez nerwowego przeszukiwania kieszeni tudzież torebki.

Warto też zabrać coś do pisania oraz kalendarz lub notatnik. Przyda się co najmniej do zapisania następnego terminu rozprawy, a najczęściej będzie potrzebne również sporządzanie notatek.

Jeżeli już mowa o odzieży to warto ubrać się stosownie do okazji, czyli formalnie. Wprawdzie sędziowie podchodzą do tego dosyć liberalnie i rzadko zdarza się im się ukarać uczestnika postępowania za nieadekwatny ubiór (spotkałem się z tym tylko raz – chodziło o osobę ubraną w dres), jednak lepiej nie kusić losu. Z pewnością elegancki ubiór będzie dla sądu sygnałem, że podchodzimy do niego z szacunkiem i spotka się z jego uznaniem, a czynnik ludzki ma znaczenie w każdej relacji, nawet tak sformalizowanej jak proces cywilny.

W sądzie

W sądach są stosowane dalej idące zasady bezpieczeństwa niż w innych budynkach użyteczności publicznej. Każda wchodząca osoba musi przejść przez bramkę z wykrywaczem metali, a bagaż zostaje prześwietlony w podobny sposób jak na lotnisku. Jeśli więc mamy zwyczaj nosić ze sobą jakieś niebezpieczne przedmioty, to tym razem zróbmy wyjątek:) Dobrze jest mieć łatwy dostęp do telefonu komórkowego i wszystkich metalowych przedmiotów, tak aby w razie otrzymania polecenia móc je szybko wyjąć i nie wstrzymywać kolejki. To kolejny powód, dla którego do sądu należy udać się z odpowiednim wyprzedzeniem.

Zazwyczaj w sądach znajduje się tablica informacyjna, która powinna pozwolić nam na znalezienie właściwej sali. Jeżeli jednak nie wiemy jak się tam dostać można o to zapytać w biurze obsługi interesanta lub zasięgnąć informacji u pracownika ochrony.

Pod salą rozpraw

Kiedy jesteśmy już pod właściwą salą i oczekujemy na wywołanie naszej sprawy musimy pamiętać o przestrzeganiu kilku reguł. Przede wszystkim musimy pamiętać, że jesteśmy w miejscu publicznym i często nie wiemy kim są otaczający nas ludzie. Nie powinno się więc rozmawiać o strategii procesowej, uzgadniać zeznań ze świadkami czy wypowiadać się o sądzie lub innych uczestnikach postępowania. Nie wiemy czy adwokat na ławce obok nie jest pełnomocnikiem naszego przeciwnika.

Z tych samych względów powinniśmy okazywać uprzejmość wobec wszystkich napotkanych pod salą osób. W naszym kraju nie ma zwyczaju pozdrawiania nieznajomych osób, ale warto przyjąć go na czas obecności w sądzie. Jeśli nie powiemy „dzień dobry” osobie, którą spotkamy później na sali w todze z fioletowym żabotem i łańcuchem na szyi to, mówiąc kolokwialnie, może nam być głupio:)

Jeśli jeszcze nie wyłączyliśmy telefonu to teraz jest najwyższa pora. Przy czym należy go wyłączyć, a nie tylko wyciszyć. Sale sądowe są teraz w  większości wyposażone w mikrofony, które zareagują wydawaniem charakterystycznych dźwięków na każde połączenie przychodzące. Nie wystawiajmy na próbę cierpliwości sądu.

Na sali rozpraw

Miejsca, które strony powinny zająć na sali nie są przypadkowe. Dla powoda jest przeznaczona ława po prawej stronie sali, z punktu widzenia sądu. Pozwany powinien zasiąść po lewej stronie sądu. Jeżeli w sprawie będzie uczestniczył adwokat lub radca prawny reprezentujący stronę przeciwną to z odnalezieniem właściwego miejsca nie będzie problemu – po prostu należy go puścić przodem, a następnie zająć miejsce na przeciwko.

Po wejściu na salę pozostajemy w pozycji stojącej, dopóki sąd nie powie, że mamy usiąść. Zasadą jest, że stoi każda osoba, która mówi do sądu, lub do której zwraca się sąd. Sąd w uzasadnionych przypadkach (np. ze względu na wiek lub na chorobę) może zwolnić z tego obowiązku.

Nieprzypadkowo używam słowa „sąd”. Zawsze zwracamy się do sądu, a nie do sędziego. Mówimy więc zwyczajowo „wysoki sądzie” lub „proszę sądu”. Niektórzy sędziowie są na tym punkcie wyczuleni i reagują nerwowo gdy ktoś zwróci się do nich słowami „panie sędzio”, nie mówiąc już o zwykłym „proszę pani”. Prawie na pewno oberwie nam się za „sędzinę”:) Warto zapamiętać raz na zawsze, że słowo „sędzina” oznacza żonę sędziego, a nie kobietę piastującą ten urząd.

W sądzie zabieramy głos wyłącznie kiedy sąd nam na to zezwoli. Nie przerywamy nigdy drugiej stronie ani świadkowi, choćby bardzo denerwowało nas to co mówi dana osoba i choćbyśmy uważali, że kłamie. W pierwszej chwili może się to wydawać uciążliwe, ale właśnie takie zasady odróżniają proces sądowy od tego co możemy oglądać codziennie w TVN24:) M.in. dlatego lubię sądy.

W tym miejscu należy też obalić pewien mit – przerywać drugiej stronie nie możemy również okrzykiem „sprzeciw”. To nie jest żadne magiczne zaklęcie i profesjonalni pełnomocnicy wcale tak nie robią:) Jeżeli uważamy, że należy się odnieść do tego co mówi osoba przesłuchiwana, to zanotujmy sobie tę kwestię, aby pamiętać o niej kiedy przyjdzie kolej na naszą wypowiedź.

Kiedy sami jesteśmy przesłuchiwani musimy pamiętać, że mówimy zawsze do sądu, bez względu na to kto zadaje nam pytania.

Nie wszyscy sędziowie i pełnomocnicy pamiętają o tym, że nie każdy jest prawnikiem i ich wypowiedzi mogą być czasem niezrozumiałe. Jeżeli czegoś nie rozumiemy, to nie należy się wstydzić tylko trzeba poprosić o wyjaśnienie. W przeciwnym wypadku ryzykujemy nieporozumieniem, które może się nawet przełożyć na wynik sprawy.

Jeżeli przebieg rozprawy jest protokołowany w klasyczny sposób, tzn. sąd redaguje nasze słowa i dyktuje je protokolantowi, to pamiętajmy, aby nie zaczynać następnej wypowiedzi dopóki protokołowanie pierwszej nie jest zakończone. Po paru chwilach zazwyczaj większość przesłuchiwanych osób łapie odpowiedni rytm i sama wprowadza do wypowiedzi odpowiednie pauzy:)

Jeżeli zauważymy, że sąd dyktując protokół zmienia sens naszej wypowiedzi, to nie bójmy się zareagować i poprosić o sprostowanie. Przeinaczenia wynikają z nieporozumienia, a nie ze złej woli sądu i nikt nie będzie miał nam za złe korekty.

***

Niektóre z powyższych rad mogą się wydawać oczywiste, ale naprawdę są one efektem mojej obserwacji osób, które znalazły się po raz pierwszy w sądzie. Widziałem w praktyce efekty nieprzestrzegania każdej z tych reguł. Efekty ich naruszenia czasem bywają jedynie komiczne, ale zdarza się też, że prowadzą do naprawdę przykrych następstw. Stosowanie tych kilku zasad powinno sprawić, że nasza pierwsza wizyta w sądzie przebiegnie w miarę bezstresowo.

Kiedy przesyłka z sądu jest prawidłowo doręczona?

zardzewiała skrzynki pocztowe

pobrano z pixabay.com, CC0

Bieg terminów procesowych najczęściej rozpoczyna się od daty doręczenia stronie pisma sądu. Bardzo ważna jest więc umiejętność ustalenia czy przesyłka z sądu została doręczona prawidłowo. Tylko z pozoru wydaje się to proste, bowiem nie zawsze doręczenie jest dokonywane do rąk własnych.

Kto doręcza przesyłki sądowe?

Osobom niemającym codziennej styczności z postępowaniem sądowym może wydawać się oczywiste, że przesyłki z sądu są doręczane przez listonosza, podobnie zresztą jak cała urzędowa korespondencja. Tymczasem operator pocztowy dostarczający korespondencję sądową jest wyłaniany w drodze przetargu i aktualnie nie jest nim Poczta Polska. Kiedy więc do naszych drzwi zapuka doręczyciel prywatnego operatora z przesyłką sądową, który nie będzie ubrany w znany nam od lat granatowy uniform, lepiej ją przyjmijmy. Spotkałem się już niestety z przypadkiem, że adresat odmówił przyjęcia przesyłki myśląc, że listy z sądu dostarcza tylko Poczta Polska. Wiązało się to dla niego z przykrymi konsekwencjami, bowiem w świetle prawa odmowa przyjęcia przesyłki jest uważana za skuteczne doręczenie.

W nielicznych przypadkach doręczeń dokonuje sądowa służba doręczeniowa, powoływana na wniosek prezesa danego sądu przez Ministra Sprawiedliwości.

Komu i na jaki adres są doręczane listy z sądu?

Co do zasady pisma z sądu są doręczane adresatowi osobiście. W przypadku gdy pismo jest kierowane do osoby prawnej pismo doręcza się osobie uprawnionej do jej reprezentacji lub pracownikowi upoważnionemu do odbioru pism.

Listy z sądu kierowane do osób fizycznych są doręczane na adres ich miejsca zamieszkania. Innym podmiotom pisma doręcza się na adres ich siedziby.

Przedsiębiorcy

Przepisy przewidują, że pisma procesowe dla przedsiębiorców i wspólników spółek handlowych, wpisanych do rejestru sądowego, doręcza się na adres podany w rejestrze. Sensem takiej regulacji jest oczywiście uproszczenie obrotu prawnego. Pewne kategorie podmiotów mają obowiązek ujawniać swoje dane w oficjalnym publicznym rejestrze właśnie po to, aby wszyscy mogli działać w zaufaniu do zamieszczonych tam wpisów.

Warto jednak zwrócić uwagę, że mowa jest tylko o rejestrze sądowym.  Oznacza to, że wskazana reguła nie dotyczy osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które rejestrowane są w Centralnej Informacji i Ewidencji Działalności Gospodarczej, czyli mówiąc potocznie tzw. firm jednoosobowych. W CEiDG ujawnia się publicznie tylko adres firmowy, co rodzi problemy w postępowaniu sądowym, zwłaszcza kiedy chcemy pozwać taką osobę. Adres ujawniony w CEiDG nie spełnia więc swojej roli, jaką ma być zabezpieczenie kontrahentów i pewność obrotu. Ten ewidentny błąd w przepisach jest reliktem przyjętego dawno temu założenia, w myśl którego wszyscy przedsiębiorcy mieli być rejestrowani w Krajowym Rejestrze Sądowym. Ostatecznie nie doszło do jego realizacji i rejestracje przedsiębiorców podzielono między sądy (spółki handlowe) i organy administracyjne (osoby fizyczne).

Na wniosek strony pisma z sądu mogą być również doręczane na adres skrytki pocztowej.

O każdej zmianie adresu  w toku postępowania powinniśmy niezwłocznie zawiadomić sąd. Jeżeli nie dopełnimy tego obowiązku, a sąd dowie się, że zmieniliśmy adres (np. z adnotacji doręczyciela), to dalsze pisma będą pozostawiane w aktach postępowania ze skutkiem odbioru. Ta sama regulacja dotyczy również skrytek pocztowych.

Doręczeń dokonuje się co do zasady w dni robocze, w godzinach dziennych, za które uważany jest czas od 7.00 do 21.00. Odejście od tej reguły jest możliwe tylko w wyjątkowych wypadkach, na zarządzenie prezesa sądu.

Doręczenie zastępcze

W przypadku, gdy doręczyciel nie zastanie adresata w mieszkaniu, może doręczyć pismo dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było – administracji domu, dozorcy domu lub sołtysowi, jeżeli osoby te nie są przeciwnikami adresata w sprawie i podjęły się oddania mu pisma.

Co się stanie jeżeli nikt nie odbierze przesyłki?

W wypadku gdy doręczyciel nie zastał adresata, a doręczenie zastępcze również się nie powiodło jest zobowiązany zostawić awizo w skrzynce pocztowej lub w drzwiach lokalu. Procedura awizowania przesyłek jest bardzo ważna i warto ją dokładnie poznać. Wiele osób dowiedziało się bowiem o zapadłym przeciwko nim wyroku lub nakazie z zapłaty dopiero od komornika. Warto w takiej sytuacji umieć samodzielnie ocenić prawidłowość doręczenia.

Pierwsze awizo powinno zawierać informację o miejscu gdzie możemy odebrać przesyłkę, oraz że mamy na to siedem dni, licząc od dnia następnego po dniu pozostawienia zawiadomienia. Jeżeli zatem otrzymamy awizo w poniedziałek, to siedmiodniowy termin biegnie od wtorku i upływa w następny poniedziałek.

Doręczyciel jest zobowiązany do dokonania adnotacji o awizowaniu na formularzu potwierdzenia odbioru oraz na stronie adresowej koperty i opatrzenia ich swoim podpisem. Następnie doręczyciel niezwłocznie doręcza przesyłkę do placówki operatora, gdzie odbierający pracownik potwierdzi jej przyjęcie datownikiem i podpisem na kopercie.

Jeżeli pismo nie zostanie odebrane w terminie wynikającym z pierwszego awiza, placówka operatora, w której pozostawiono przesyłkę sporządza powtórne zawiadomienie o możliwości jej odbioru w terminie siedmiu dni, licząc od dnia następnego po dniu pozostawienia powtórnego zawiadomienia. Na drugim awizo powinno być wyraźnie zaznaczone, że jest to zawiadomienie powtórne. Na stronie adresowej przesyłki powinna zostać dokonana adnotacja o powtórnym awizowaniu, opatrzona podpisem upoważnionego pracownika.

Jeżeli przesyłka nadal nie zostanie odebrana placówka pocztowa operatora opatruje kopertę na stronie adresowej adnotacją „nie podjęto w terminie” oraz odciskiem datownika i wraz z formularzem potwierdzenia odbioru odsyła pismo sądowi.

Jeżeli zatem zostaniemy zaskoczeni konsekwencjami nie podjęcia pisma w terminie, np. zostaniemy wezwani do zapłaty kosztów sądowych lub należności zasądzonej wyrokiem, którego nigdy nie widzieliśmy, powinniśmy niezwłocznie umówić się na przeglądanie akt, a następnie dokładnie obejrzeć kopertę feralnego pisma, sprawdzając czy zawiera wszystkie wymienione wyżej adnotacje, pieczęcie i podpisy.

Terminy procesowe

rożne zegary ścienne

pobrano z pixabay.com, CC0

Przestrzeganie terminów procesowych jest najważniejszym obowiązkiem strony postępowania. Nawet gdyby stanowisko strony było całkowicie uzasadnione i poparte niepodważalnymi dowodami, to nie zostanie wzięte pod uwagę przez sąd, jeżeli czynność została dokonana z przekroczeniem terminu. Każdy kto decyduje się na samodzielne prowadzenie swojej sprawy powinien więc poświęcić należytą uwagę temu zagadnieniu.

Rodzaje terminów procesowych

Terminy procesowe dzielą się na dwa typy: sądowe i ustawowe. Różnice pomiędzy nimi zostaną omówione poniżej. Warto jednak najpierw wspomnieć, że terminami procesowymi nie są okresy do dokonania czynności procesowej, które są limitowane określonym etapem postępowania. Przykładem takiego quasiterminu jest czas na wniesienie powództwa wzajemnego, co można zrobić najpóźniej na pierwszej rozprawie. Zaniechanie podjęcia czynności procesowej w określonym etapie postępowania powoduje ostateczną utratę  możliwości jej dokonania.

Terminy ustawowe

W przypadku terminów ustawowych ich długość i chwila rozpoczęcia ich biegu są określone bezpośrednio w przepisie ustawy. Jako przykład można wskazać termin do wniesienia apelacji, który wynosi dwa tygodnie i rozpoczyna się z chwilą doręczenia stronie wyroku z uzasadnieniem.

Terminy ustawowe nie mogą być skracane ani przedłużane.

Terminy sądowe

Z terminem sądowym mamy do czynienia wtedy, gdy przepis ustawy pozostawia wyznaczenie terminu lub jego długości uznaniu sądu. Przykładem jest termin na wniesienie odpowiedzi na pozew – pozwany może zostać zobowiązany do jej wniesienia w określonym terminie, nie krótszym jednak niż dwa tygodnie.

Bieg terminów sądowych rozpoczyna się z chwilą ogłoszenia postanowienia albo zarządzenia o ich wyznaczeniu, albo z momentem ich doręczenia jeżeli przepisy przewidują pisemne powiadomienie strony.

Termin sądowy może zostać z ważnych przyczyn skrócony lub przedłużony, na wniosek zgłoszony przed jego upływem.

Zasady obliczania biegu terminów

Termin oznaczony w dniach kończy się z upływem ostatniego dnia. Jeżeli początkiem biegu terminu jest określone zdarzenie, to przy obliczaniu biegu terminu nie uwzględnia się dnia, w którym ono nastąpiło.

Przykład:

Na rozprawie w dniu 19.11. strony zostały zobowiązane do wniesienia pisma procesowego w terminie 7 dni.  Bieg terminu rozpoczyna się 20.11. i upływa z końcem siódmego dnia, czyli 26.11. o 24.00.

Termin oznaczony w tygodniach lub miesiącach kończy się w dniu odpowiadającym nazwą lub datą początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było – w ostatnim dniu tego miesiąca.

Przykład:

Wyrok sądu drugiej instancji został doręczony stronie w dniu 19.09. Dwumiesięczny termin do wniesienia skargi kasacyjnej upłynie więc z końcem dnia 19.11. Gdyby wyrok został doręczony stronie w dniu 30.12., to termin upłynąłby z końcem dnia 28.02. (oczywiście zakładając, że nie mamy akurat roku przestępnego).

Jeżeli obliczony według powyższych zasad termin miałby skończyć się w dniu ustawowo wolnym od pracy, to upływa on w dniu następnym. Dniami ustawowo wolnymi od pracy sąd:

  • każda niedziela,
  • 1 stycznia – Nowy Rok,
  •  6 stycznia – Święto Trzech Króli,
  •  pierwszy dzień Wielkiej Nocy,
  • drugi dzień Wielkiej Nocy,
  • 1 maja – Święto Państwowe,
  • 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja,
  • pierwszy dzień Zielonych Świątek,
  • dzień Bożego Ciała,
  • 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, (co ciekawe ustawa nie posługuje się w tym przypadku w ogóle nazwą przypadającego na ten dzień Święta Wojska Polskiego),
  • 1 listopada – Wszystkich Świętych,
  • 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości,
  • 25 grudnia – pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
  • 26 grudnia – drugi dzień Bożego Narodzenia

Należy koniecznie pamiętać, że dniami ustawowo wolnymi od pracy nie są soboty, pomimo, że nie działają wtedy sądy, ani większość urzędów pocztowych.

Zachowanie terminu

Złożenie pisma procesowego uważa się za dokonane w terminie nie tylko w wypadku złożenia go w sądzie przed upływem terminu, lecz również w wypadku wysłania go w tym okresie poprzez placówkę pocztową operatora wyznaczonego (aktualnie jest to Poczta Polska). Analogiczny skutek odniesie pismo wysłane w terminie za pośrednictwem operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej. W przypadku wysyłania pisma z innego kraju UE każdorazowo musimy dokładnie upewnić się czy aby na pewno wysyłamy przesyłkę poprzez właściwego operatora.

Skutek złożenia pisma w sądzie wywiera również złożenie pisma przez żołnierza w dowództwie jednostki wojskowej albo przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego oraz przez członka załogi polskiego statku morskiego u kapitana statku.

Wniosek o przywrócenie terminu

Czynność dokonana po upływie terminu nie wywołuje skutków prawnych. Jeżeli jednak uchybienie terminu nie jest winą strony, a rodzi dla niej negatywne skutki procesowe, możliwe jest ubieganie się o przywrócenie terminu przez sąd.

Wniosek o przywrócenie terminu należy złożyć w terminie 7 dni od daty ustania przeszkody, która uniemożliwiła stronie dokonanie czynności w przepisanym czasie. Co ciekawe, możliwe jest również złożenie wniosku o przywrócenie terminu do  złożenia wniosku o przywrócenie terminu do dokonania innej czynności. Po upływie roku od upływu terminu, jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w wyjątkowych wypadkach.

Wniosek o przywrócenie terminu, oprócz ogólnych wymagań formalnych dotyczących każdego pisma procesowego, powinien ponadto zawierać uprawdopodobnienie okoliczności przemawiających za tym, że strona nie ponosi winy za uchybienie. Równocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy dokonać czynności procesowej dla której był wyznaczony ten termin.

Przykład:

W ostatnim dniu terminu na złożenie apelacji strona miała wypadek, trafiła do szpitala, a jej stan zdrowia uniemożliwiał jej podjęcie czynności procesowych przez pół roku. Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji należy złożyć w ciągu 7 dni od daty odzyskania przez stronę możliwości działania i należy do niego załączyć apelację.

Jak widać z powyższego przykładu sformułowanie „przywrócenie terminu” może być mylące – nie należy rozumieć go w ten sposób, że po uwzględnieniu wniosku odżywa pierwotny termin, np. dwutygodniowy termin do wniesienia apelacji. Uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu de facto nie oznacza więc przywrócenia terminu, a jedynie uznanie za skuteczną czynności dokonanej po terminie.

Kumulacja

kule z maszyny losującej

pobrano z pixabay.com, licencja CC0

Moje doświadczenie zawodowe pokazuje, że większość osób wolałoby ograniczyć swoją styczność z procesem cywilnym do niezbędnego minimum. Zdaje się, że ta obserwacja nie jest również obca ustawodawcy, który przewidział możliwość rozpatrzenia kilku spraw za jednym razem.

Kumulacja roszczeń

Decydując się na wniesienie do sądu pozwu przeciwko danej osobie nie jesteśmy ograniczeni do dochodzenia jednego roszczenia, Innymi słowy jeżeli sytuacja prawna między stronami jest na tyle złożona, że pozwalałaby na prowadzenie dwóch lub więcej oddzielnych spraw nie musimy się rozdrabniać, lecz możemy od razu poddać ocenie sądu całokształt naszych problemów. Taki zabieg nazywamy kumulacją roszczeń. Możliwość jego zastosowania jest jednak ograniczona kilkoma warunkami.

Roszczenia tego samego rodzaju

Z roszczeniami tego samego rodzaju mamy do czynienia w sytuacji, gdy pomimo różnych podstaw faktycznych i prawnych, w każdej sprawie dochodzimy od pozwanego takiego samego zachowania. Oczywiście najbardziej typową ilustracją tej sytuacji będą sprawy o zapłatę, gdzie obowiązek dłużnika wynika z różnych tytułów, np. jest zobowiązany do zwrotu pożyczki, a jednocześnie do naprawienia szkody spowodowanej zawinioną przez niego kolizją samochodów.

Kumulacji roszczeń jednorodzajowych możemy dokonać jeżeli spełnione są następujące warunki:

1. Roszczenia nadają się do tego samego trybu postępowania. Słowo „tryb postępowania” odnosi się do podziału na proces i postępowanie nieprocesowe. Nie należy go mylić z podziałem na postępowanie zwykłe i postępowania odrębne w ramach procesu (np. postępowanie uproszczone czy postępowanie w sprawach z zakresu prawa pracy). Nie możemy więc w pozwie zgłaszać żądań dla których przepisy przewidują drogę postępowania nieprocesowego.

2. Sąd do którego wnosimy pozew musi być właściwy z uwagi na ogólną wartość przedmiotu sporu. Nie możemy więc dochodzić w jednym pozwie do sądu rejonowego roszczeń, których suma przekroczy próg od którego dla sprawy będzie właściwy sąd okręgowy, nawet jeśli każde z nich z osobna należałoby do właściwości tego pierwszego.

3. Sąd musi być właściwy miejscowo dla każdego z dochodzonych pozwem roszczeń.

Roszczenia różnego rodzaju

W tym przypadku możliwość skumulowania w jednym pozwie kilku żądań została uzależniona od spełnienia następujących warunków:

1. Żadne z roszczeń nie jest rozpatrywane w postępowaniu odrębnym. Nie możemy zatem np. połączyć dochodzenia zapłaty zaległego czynszu umowy najmu lokalu mieszkalnego, które jest rozpoznawane w postępowaniu uproszczonym z dochodzeniem odszkodowania za zniszczenia spowodowane przez najemcę w naszym lokalu, które jest rozpoznawane na zasadach ogólnych.

2. Dla żadnego z roszczeń nie zachodzi niewłaściwość sądu według przepisów o właściwości bez względu na wartość przedmiotu sporu. Nie możemy więc kumulować np. roszczenia o zapłatę kwoty 5.000 zł z tytułu umowy pożyczki z żądaniem przeproszenia nas za obelgi, którymi obrzucił nas dłużnik kiedy poprosiliśmy o spłatę, bo pierwsze należy do właściwości sądu rejonowego, a drugie do okręgowego.

Zawierający kilka żądań pozew nie musi spełniać żadnych dodatkowych wymagań formalnych. Powinniśmy jednak zamieścić każde żądanie w innym punkcie oraz odpowiednio podzielić uzasadnienie, aby uniknąć chaosu. Z ostrożności procesowej w uzasadnieniu pozwu powinniśmy również zawrzeć argumentację przemawiającą za dopuszczalnością kumulacji roszczeń w dane sytuacji.

Konsekwencją kumulacji roszczeń jest rozpoznanie spraw w jednym procesie i rozstrzygniecie ich w jednym wyroku. Sąd może jednak według swojego uznania przeprowadzić osobne rozprawy w przedmiocie każdego z roszczeń. W sytuacji gdy sąd uzna, że w przypadku jednego z roszczeń sprawa dojrzała już do rozstrzygnięcia, zaś w stosunku do pozostałych konieczne jest dalsze prowadzenie postępowania, może wydać wyrok częściowy, w którym orzeknie tylko o jednym z żądań.

Jak napisać odpowiedź na pozew?

dłonie na klawiaturze
Odpowiedź na pozew jest pierwszym, najważniejszym, a bywa że również ostatnim środkiem obrony pozwanego. W żadnym wypadku nie powinniśmy więc rezygnować z jej wniesienia, łudząc się że powalimy sąd naszą argumentacją na rozprawie. Warto poświęcić należytą uwagę na sporządzenie tego pisma.

Wymagania formalne pisma

Odpowiedź powinna spełniać zasadniczo te same wymagania formalne co pozew. Oczywiście nie licząc warunków, które z samej swojej istoty odnoszą się tylko do pozwu, takich jak wskazanie wartości przedmiotu sporu czy też wysokości opłaty sądowej.

Przed wdaniem się w spór

Odpowiedź na pozew służy oczywiście do merytorycznego odniesienia się do argumentacji powoda. Pewne kwestie powinny zostać jednak ustalone przed podjęciem dyskusji co do meritum. Przepisy wyróżniają kilka zastrzeżeń które należy podnieść przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, ponieważ uznanie ich słuszności przez sąd może skutkować jego niewłaściwością.  Do tej kategorii zaliczamy następujące zarzuty:

  • Niewłaściwe ustalenie wartości przedmiotu sporu – zaniżenie wartości przedmiotu sporu przez powoda może skutkować niewłaściwością rzeczową sądu, pomniejszeniem należnej opłaty sądowej czy też kosztów zastępstwa procesowego, Skuteczne podniesienie tego zarzutu może więc utrudnić działanie przeciwnika lub przynajmniej pozwoli nam zyskać na czasie, jeżeli tego potrzebujemy.
  • Niewłaściwość miejscowa dająca się usunąć za pomocą umowy stron – skuteczne podniesienie tego zarzutu spowoduje przekazanie sprawy do innego sądu.
  • Umowa o mediację – zarzut można podnieść w sytuacji, gdy zawarliśmy z przeciwnikiem umowę o mediację (najczęściej nie będzie to osobna umowa, ale jedna z klauzul innego kontraktu np. dotyczącego świadczenia usług), a przeciwnik zamiast skorzystać z tej próby polubownego załatwienia sporu od razu wniósł sprawę do sądu.
  • Zapis na sąd polubowny (arbitrażowy) – w przypadku tzw. klauzuli arbitrażowej mamy do czynienia z identyczną sytuacją, jak opisana w punkcie wyżej.

Brak podniesienia tych zarzutów przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy powoduje, że nie będziemy się już mogli na nie powołać w dalszym toku postępowania.

Główny wniosek pisma

Podobnie jak powód powinniśmy w piśmie dokładnie przedstawić swoje żądanie. Musimy więc sformułować wniosek, pisząc co sąd powinien naszym zdaniem zrobić z żądaniem pozwu. Zasadniczo mamy trzy opcje:

  • Oddalenie powództwa w całości – w sytuacji gdy uznajemy stanowisko powoda za całkowicie bezzasadne i uważamy, że nic mu się od nas nie należy.
  • Oddalenie powództwa w części – kiedy uważamy, że żądanie powoda jest uzasadnione tylko w części, np. uznajemy, że powinniśmy zapłacić, ale mniej niż wskazano w pozwie;
  • Uznanie powództwa – w sytuacji gdy nie kwestionujemy stanowiska powoda i uczciwie nie chcemy grać na czas i przeciągać sprawy. Należy przy tym pamiętać, że w przypadku gdy od razu uznamy powództwo, a przy tym wykażemy, że nie daliśmy podstaw do pozywania nas, bo np. spełnilibyśmy świadczenie dobrowolnie, to w zakresie orzeczenia o kosztach zostaniemy potraktowani jak strona wygrana, tzn. sąd zasądzi nam od przeciwnika zwrot kosztów procesu. Jest to swego rodzaju sankcja za wytaczanie niepotrzebnych powództw i zbędne absorbowanie sądu.

Argumentacja merytoryczna

Stare sportowe powiedzenie mówi, że tak się gra jak przeciwnik pozwala. Nie oznacza to jednak konieczności kopiowania stylu przeciwnika. Do argumentacji powoda powinniśmy się odnieść wyłącznie merytorycznie. Warto więc dokładnie przeczytać pozew kilka razy i wynotować sobie w punktach twierdzenia istotne dla przedmiotu sporu, pomijając jednocześnie zbędne, pozamerytoryczne elementy w rodzaju wycieczek osobistych pod naszym adresem itp. Sąd nie ocenia wprawdzie kto jest sympatyczniejszą osobą, jednak czynnik ludzki również ma znaczenie i nie można go lekceważyć. Zawsze więc lepiej uchodzić za osobę zrównoważoną, podchodzącą do sporu profesjonalnie i merytorycznie.

Argumentację pozwanego możemy podzielić na dwa zasadnicze elementy:

Zaprzeczenie

W odpowiedzi na pozew powinniśmy przede wszystkim odnieść się do faktów opisanych przez powoda. Jeżeli uważamy, że pewne okoliczności nie są prawdą, to powinniśmy im jednoznacznie zaprzeczyć. Pozew i odpowiedź służą sądowi do ustalenia jaki jest zakres spornych okoliczności między stronami, a co za tym idzie określić zakres postępowania dowodowego. Brak zaprzeczenia danej okoliczności może spowodować, że sąd uzna ją za przyznaną. Zaprzeczenie sprawia natomiast, że powód będzie zobowiązany udowodnić istnienie danej okoliczności.

Zarzuty

W pewnym uproszczeniu możemy powiedzieć, że zarzuty to twierdzenia o faktach, które wpływają na zasadność żądania powoda, najczęściej blokując je. Przykładowo możemy tu wymienić zarzut nieważności albo wygaśnięcia umowy, której wykonania domaga się powód, zarzut przedawnienia czy też potrącenia naszej wierzytelności z wierzytelnością dochodzoną od powoda.

Pamiętajmy jednak o ogólnej zasadzie rozkładu ciężaru dowodu – spoczywa on na tym kto twierdzi, a nie na tym kto zaprzecza. Podnosząc jakiś zarzut stajemy się więc niejako powodem w odniesieniu do tego twierdzenia i jesteśmy zobowiązani udowodnić istnienie powołanego faktu.

Powództwo wzajemne

Specyficznym środkiem obrony, który może być wykorzystany w odpowiedzi na pozew jest powództwa wzajemne. W sytuacji gdy przysługuje nam względem powoda jakieś roszczenie, które ma związek z żądaniem dochodzonym od nas, albo nadaje się do potrącenia z nim, odpowiadając na pozew możemy od razu pozwać naszego oponenta. Obie sprawy zostaną w takim przypadku rozpoznane w jednym procesie, przez ten sam skład sądu.

Pozew wzajemny oczywiście musi spełniać wszystkie wymagania normalnego pozwu, włącznie z uiszczeniem stosownej opłaty.

Pozew wzajemny czy potrącenie?

Potrącenie wierzytelności jest zasadniczo możliwe w sytuacji gdy obie strony są nawzajem swoimi dłużnikami i wierzycielami, a wierzytelności są wymagalne i dotyczącą pieniędzy lub rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku. Potrącenie powoduje, że wierzytelności kasują się wzajemnie do wysokości niższej z nich. Przykładowo, jeżeli jesteśmy winni komuś 1000 zł, a druga strona jest nam dłużna 600 zł, to składając oświadczenie o potrąceniu spowodujemy umorzenie naszej wierzytelności w całości, a druga wierzytelność ulegnie zmniejszeniu do 400 zł.

Podniesienie w procesie zarzutu potrącenia może doprowadzić do wygrania sprawy w całości, jeżeli nasza wierzytelność wyzeruje wierzytelność powoda. Zarzut potrącenia nie wiążę się z koniecznością ponoszenia żadnych opłat sądowych.

Należy jednak podkreślić, że potrącając wierzytelności nigdy nie uzyskamy zasądzenia dopłaty od naszego przeciwnika, nawet gdy nasza wierzytelność przekracza wysokością roszczenie dochodzone od nas przez powoda. Potrącenie jest więc środkiem ściśle obronnym, a nie zaczepnym – możemy za jego pomocą zablokować zasądzenie od nas zapłaty, ale sami również nie uzyskamy jej od przeciwnika.

Powyższe informacje prowadzą więc do wniosku, że podniesienie zarzutu potrącenia jest zasadne jeżeli nasza wierzytelność jest niższa bądź równa wierzytelności powoda. Kiedy nasza wierzytelność przewyższa roszczenie powoda lepszym środkiem będzie powództwo wzajemne, gdyż za jego pomocą uzyskamy wyrok zasądzający określoną kwotę od przeciwnika.

Nie ma drugiej szansy

W odpowiedzi na pozew powinniśmy podnieść wszystkie zarzuty, twierdzenia oraz przytoczyć wszystkie dowody, o których wiemy w momencie jej sporządzania. Niczego nie powinniśmy oszczędzać „na później” bowiem ustawa przewiduje rygor pominięcia spóźnionych argumentów, jeżeli mieliśmy możliwość przedstawienia ich wcześniej.

I the last but not the least: nie zapomnijmy wnieść o zasądzenie kosztów:)

Zabezpieczenie roszczeń

Czerwone światło

Czasami dłużnik musi zobaczyć czerwone światło już na długo przed zakończeniem sprawy:) Pobrano z pixabay.com, CC0

Od wniesienia pozwu do wydania wyroku może minąć bardzo dużo czasu. Nasz przeciwnik procesowy może próbować udaremnić nasze żądania nie tylko na sali sądowej, lecz również poza nią. Wiedząc o nieuchronnej przegranej może podejmować działania mające na celu uniemożliwienie wykonania przyszłego wyroku.

Na szczęście przepisy przewidują mechanizm pozwalający nam na zapobieżenie sytuacji, w której wygrana w sądzie okaże się pyrrusowym zwycięstwem.

Wniosek o zabezpieczenie powództwa

W każdej sprawie cywilnej możemy wnosić o zabezpieczenie roszczenia. Udzielenie zabezpieczenia przez sąd ma na celu uniemożliwienie dłużnikowi podjęcia działań, które mogłyby udaremnić egzekucję przyszłego wyroku. W związku z tak określonym celem zabezpieczenia roszczenia jego uwzględnienie przez sąd wymaga spełnienia dwóch warunków, którymi są:

1. Uprawdopodobnienie roszczenia

Osoba składająca wniosek o zabezpieczenie powinna przytoczyć okoliczności, które wskazują, że jej roszczenie nie jest bezpodstawne i rokuje szanse uwzględnienia go przez sąd. Nie chodzi tu jednak o udowodnienie swojej racji – temu celowi służy wszak całe postępowanie, a o tym jak sąd ocenił przeprowadzone dowody strony dowiedzą się dopiero z uzasadnienia wyroku. Innymi słowy uprawdopodobnienie nie służy wykazaniu istnienia danego faktu, lecz jedynie możliwości jego zajścia. Uprawdopodobnienie nie wymaga więc sformalizowanego przeprowadzenia dowodów, a zatem sąd może poprzestać na oświadczeniach strony zawartych w uzasadnieniu wniosku i dołączonych do niego dokumentach.

2. Uprawdopodobnienie interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia

Interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie. Typowym przykładem jest wyzbywanie się majątku przez dłużnika, któremu grozi sprawa o zapłatę.

Wyjątki:

Uprawdopodobnienie interesu prawnego nie jest konieczne jeżeli dochodzimy następujących roszczeń:

1) o alimenty;
2) o rentę, sumę potrzebną na koszty leczenia, z tytułu odpowiedzialności za uszkodzenie ciała lub utratę życia żywiciela albo rozstrój zdrowia oraz o zmianę uprawnień objętych treścią dożywocia na dożywotnią rentę;
3) wynagrodzenie za pracę;
4) należności z tytułu rękojmi lub gwarancji jakości albo kary umownej, jak również należności z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową sprzedaży konsumenckiej, przeciwko przedsiębiorcy do wysokości dwudziestu tysięcy złotych;
5) należności z tytułu najmu lub dzierżawy, a także należności z tytułu opłat obciążających najemcę lub dzierżawcę oraz opłat z tytułu korzystania z lokalu mieszkalnego lub użytkowego – do wysokości dwudziestu tysięcy złotych;
6) naprawienie szkody wynikającej z naruszenia przepisów o ochronie środowiska;
7) wynagrodzenie przysługujące twórcy projektu wynalazczego.

Sposoby zabezpieczenia roszczeń pieniężnych

We wniosku o udzielenie zabezpieczenia należy podać sposób zabezpieczenia, którego się domagamy. W przypadku roszczeń pieniężnych wybieramy spośród następujących możliwości:

1) zajęcie ruchomości, wynagrodzenia za pracę, wierzytelności z rachunku bankowego albo innej wierzytelności lub innego prawa majątkowego;
2) obciążenie nieruchomości obowiązanego hipoteką przymusową;
3) ustanowienie zakazu zbywania lub obciążania nieruchomości, która nie ma urządzonej księgi wieczystej lub której księga wieczysta zaginęła lub uległa zniszczeniu;
4) obciążenie statku albo statku w budowie hipoteką morską;
5) ustanowienie zakazu zbywania spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu;
6) ustanowienie zarządu przymusowego nad przedsiębiorstwem lub gospodarstwem rolnym obowiązanego albo zakładem wchodzącym w skład przedsiębiorstwa lub jego częścią albo częścią gospodarstwa rolnego obowiązanego.

Sposoby zabezpieczenia roszczeń niepieniężnych

W przypadku roszczeń niepieniężnych ustawodawca przewidział otwarty katalog środków zabezpieczenia, ponieważ mamy tu do czynienia z bardzo szeroką i niedającą się z góry określić kategorią spraw. Sposób zabezpieczenia musi zostać indywidualnie określony, tak aby jak najlepiej odpowiadał realiom konkretnej sprawy. Zabezpieczając roszczenie sąd może przykładowo:

1) unormować prawa i obowiązki stron lub uczestników postępowania na czas trwania postępowania;
2) ustanowić zakaz zbywania przedmiotów lub praw objętych postępowaniem;
3) zawiesić postępowanie egzekucyjne lub inne postępowanie zmierzające do wykonania orzeczenia;
4) uregulować sposób roztoczenia pieczy nad małoletnimi dziećmi i kontaktów z dzieckiem;
5) nakazać wpisanie stosownego ostrzeżenia w księdze wieczystej lub we właściwym rejestrze:
6) zastosować któryś ze środków zabezpieczenia roszczeń pieniężnych.

Wybierając sposób zabezpieczenia sąd bierze pod uwagę interesy obu stron, tak aby z jednej strony cel zabezpieczenia został realnie osiągnięty, a z drugiej aby nie obciążać ponad miarę domniemanego dłużnika. Sąd może nawet zadbać o interes dłużnika poprzez nakazanie wnioskodawcy złożenia kaucji, na poczet ewentualnego pokrycia szkody, jaką przeciwnik może ponieść w związku z udzieleniem zabezpieczenia.

Termin na złożenie wniosku o zabezpieczenie

O zabezpieczenie możemy wnosić zarówno w pozwie, w trakcie postępowania, jak i w osobnym piśmie, jeszcze przed wszczęciem procesu. W tym ostatnim przypadku sąd udzielając zabezpieczenia oznaczy jednocześnie termin na wniesienie pozwu, pod rygorem upadku zabezpieczenia w wypadku jego niedotrzymania. Termin nie może przekraczać dwóch tygodni.

Możliwe jest wniesienie o zabezpieczenie również po prawomocnym zakończeniu procesu, jeżeli termin zasądzonego wyrokiem świadczenia jeszcze nie nadszedł.

Złożenie wniosku o zabezpieczenie roszczenia jeszcze przed wniesieniem pozwu może wydawać się zbędnym mnożeniem pism, jednak jest to opcja godna rozważenia z uwagi na

Sposób działania sądu

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia co do zasady jest rozpoznawany przez sąd na posiedzeniu niejawnym, niezwłocznie, nie później niż w ciągu 7 dni od daty wpływu pisma.

Co do zasady postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia, które nadaje się do przymusowego wykonania nie jest doręczane przez sąd dłużnikowi. Doręczenia dokonuje dopiero komornik, równocześnie przystępując do egzekucji postanowienia. Takie działanie ma na celu zaskoczenie dłużnika i uniemożliwienie mu w ten sposób podjęcia działań zmierzających do udaremnienia przyszłego wyroku.

Podsumowując: w każdej sytuacji, w której mamy informacje, które każą przypuszczać, że dłużnik będzie starał się udaremnić zaspokojenie naszego roszczenia, warto rozważyć wystąpienie do sądu z wnioskiem o udzielnie zabezpieczenia.

10 porad jak nie pisać pism procesowych

Na poniższym obrazie Kozacy piszą list do sułtana, odpowiadając na jego wezwanie do zaprzestania napaści na ziemie tureckie. Jak widać dobrze się przy tym bawią i dają upust swoim emocjom w treści tekstu. Jeżeli wierzyć zachowanej do naszych czasów kopii, w rezultacie powstał list, który na pewno bardzo podobał się autorom, jednak nie miał większych szans wywołać podobnych uczuć u adresata.

Ilja Repnin "Kozacy piszą list do sułtana", pobrano z Wikimedia Commons

Ilja Repnin „Kozacy piszą list do sułtana”, pobrano z Wikimedia Commons

Czytając na co dzień pisma procesowe mam wrażenie, że wiele z nich powstaje w bardzo podobny sposób. Niestety „kozackie” metody nie są najlepszym środkiem perswazji w procesie cywilnym.  Osoby, które nie korzystają z usług adwokata lub radcy prawnego, pomimo najlepszych chęci, często pogarszają swoją sytuację własnymi pismami. Warto więc wiedzieć czego należy się wystrzegać przy pisaniu pisma do sądu.

1. Nie zakładajmy, że sąd jest naszym wrogiem.

Sędziowie, prokuratorzy oraz inni funkcjonariusze publiczni wykonują tylko swoją pracę i na wstępie osobiście nic do nas nie mają, a utrzymanie tego stanu rzeczy leży w naszym interesie.

2. Nie groźmy sądowi.

Prezydent, Rzecznik Praw Obywatelskich czy Minister Sprawiedliwości naprawdę nie „zrobią z nimi porządku.” Widmo Strasburga również nie przestraszy sądu.

3. Nie zamieszczajmy w pismach swojej biografii i genealogii.

Fakt, że dziadek odbudowywał Warszawę, a mama jako pedagog wychowała pokolenia wspaniałej młodzieży, w żaden sposób nie wpłynie na wynik sprawy, która dotyczy konkretnej, ściśle określonej kwestii. Fakt, że w rodzinie przeciwnika byli TW oraz osoby uzależnione od alkoholu również nie pomoże.

4. NIE NADUŻYWAJMY WIELKICH LITER, PODKREŚLEŃ, POGRUBIEŃ ORAZ WYKRZYKNIKÓW!!!!

5. Nie używajmy pytań retorycznych i środków ekspresji typowych dla języka mówionego.

Pytanie typu: „Co to ma być za sprawiedliwość, ja pytam się?!” na pewno pozostanie bez odpowiedzi ze strony sądu.

6. Nie powołujmy się na rozstrzygnięcia w sprawach krewnych i znajomych – każda sprawa jest inna.

7. Nie używajmy wyrażeń, których znaczenia nie jesteśmy do końca pewni.

Lepiej nie dawać sądowi szansy na stwierdzenie, że nasza argumentacja była kokluDĘTA.

8.  Nie przedłużajmy pisma ponad miarę.

Najlepszy efekt da pismo krótkie i na temat.

9. Nie piszmy ręcznie.

Nawet najlepsze pismo nie przyniesie spodziewanego efektu jeżeli adresat nie będzie w stanie go odczytać. Jeśli już naprawdę ktoś musi pisać ręcznie, to powinien zrobić to bardzo starannie. Nieczytelne pisma z pewnością zirytują sąd, a mogą również skutkować wezwaniem do uzupełnienia braków formalnych i przedłużeniem postępowania. Z kolei gdybyśmy w trakcie procesu zdecydowali się jednak skorzystać z usług adwokata lub radcy prawnego, to narażamy się w takim przypadku na rozliczanie według stawki godzinowej:)

10. Nie wysyłajmy pisma w dniu, w którym zostało sporządzone.

Jego ponowne przeczytanie po jakimś czasie pozwoli skorygować ewentualne błędy lub zrezygnować z niefortunnych sformułowań. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy sporządziliśmy pismo dopiero w ostatnim dniu terminu.

Zachęcam Państwa do komentowania i ewentualnego uzupełnienia listy!